Witam...
Witam ... po latach ??
jakoś siedziałam i se przypomniałam ze gdzieś tam w necie jest cześć mnie ....
moj blog ... po cichu wpisałam adres w wyszukiwarke ... z nadzieja ze jeszcze
jest .... JEST ... :)
pamiętam ze kiedys sobie obiecałam ze wydrukuje wszystkie notki na
pamiatke :) ... eh w sumie to już 8 lat
:o
pewnie i tak nikt ze starych znajomych tu nie zagląda ...
co u mnie? :) Dużo ...
jak pisałam wcześniej 15.09.2007 wzięłam ślub ... :) jeden z najlepszych dni z
moim życiu :) .... jeden bo następny były gdy ujrzałam mojego syna :) tak tak
... jestem żona i matka :) ... ciężko pisać o tym co było przez ten czas co nie
pisałam ....
napisze tyle ze moj syn to jest teraz sens mojego życia ... jest śliczny
kochany i wogóle jest TYLKO MOJ :) ... Kocham Go z całych sił ... eh tak
tak każda matka taka sama ;) zachwala swoje dziecko oH i aH :) ale takie
właśnie sa matki :) ...
Pamietam jak dzis ... ten dzień kiedy zobaczyłam 2 kreski na tescie :) ...
wtedy wiedziałam ze to juz jest część mojego dziecka ... ... był poczatek marca
pare dni jak wróciłam od siostry z chrzcin Dawidka :) juz bedac na chrzcinach
wiedzialam ze "cos" mi nie pasuje ... i mialam dobre przeczucie :)
Chcielismy miec z Piotrkiem juz dzidziusia :) no i stało sie ... ze wstępna
data 1 listopada mial przyjsc nasz syn na świat ... w sumie miala byc córka
prawie do 7 miesiąca :D ale wyszedł syn :) ... wracajac do dnia narodzin ...
data przesunęła sie az na 12 Listopad ...
8 rano na indukcje <wywoływanie poprzez kroplówkę> i tam mnie męczyli ze
dopiero ok. 18 mialam pelne rozwarcie jednak przy partych Pawełkowi tętno
uciekało i zrobili mi szybko Cesarke. ... 18.35 Moj syn Paweł był na świecie z
waga 4150g i 62 cm :) moj mały wielkolód :) teraz tak mysle ze te dni spedzone
w szpitalu sam na sam z synkiem dużo mi dały ... od tej porty mineło 11
miesiecy ... akurat dzis :) ...
Moj synek to najwieksze zlotko jakie mam :) jest cudowny kochany i wogóle oH i
aH :) wiem ze oddałabym za niego życie :) choc sa dni ze mam dość wszystkiego
to jeden jego uśmiech daje mi siłe na kolejne dni :) ...
eh rozpisalam sie troche wstecz :) starczy juz ;) postaram sie pisac co
jakis czas :) ... a teraz zmykam przytulic sie do męża :)
dobranoc ...
skomentuj (1)
|